muzikanova.pl » Recenzje » Trus'me - In The Red
Trus'me - In The Red
Dodana 22 Gru 2009 10:48 Autor: Pavelo
zdjecie recenzje
wytwórnia: Fat City
artysta: Trus'me
gatunek: Deep house, slo-mo house
kraj: Wielka Brytania
ocena: 4/5
data wyd: 07 gru 2009


Od momentu wydania debiutanckiego albumu zatytułowanego ‘Working Nights’ Trus’me jest jednym z moich ulubionych producentów. Dlatego też informacja o wydaniu kolejnej płyty wprawiła mnie w świetny nastrój i radosne oczekiwane pełne niecierpliwości. Krążek ‘In The Red’ wreszcie wpadł mi w ręce, wylądował w odtwarzaczu i... – lekkie zaskoczenie. Bo następca znakomitego debiutu to rzecz nieco inna, co oczywiście wcale nie oznacza, że gorsza. Ale po kolei.

 

Jeśli miałbym powiedzieć, co jest głównym tematem tego krążka, zdecydowanie wskazałbym na groove. W kawałkach mocno zaznacza się żywy bas, przewija się kongo, trąbka czy klimatyczne samplowane pianino, a utwory gładko przechodzą jeden w drugi. Znakomicie sprawdza się powielany przez producenta schemat na stworzenie tracka – niby wszystko opiera na zapętlonym loopie, jednak nie czujemy znużenia, gdyż wszędzie pełno smaczków czy płynących, łagodnych, soulowych wokali.

Do pracy nad nową płytką David zaprosił kilku gości żeby nagrali dla niego partie żywych instrumentów i trochę pośpiewali. Już ten fakt zwiastował lekką zmianę w stosunku do poprzedniego krążka, gdzie przodowały sample. Na ‘In The Red’ brak filmowych wstawek nadających atmosfery lat 80tych, również muzyka w mniejszym stopniu nawiązuje do czasów parkietowej gorączki. Numery zgromadzone na nowej płycie wciąż flirtują ze stylistyką disco, ale jednak więcej tu elementów dość hipnotycznego deep soul house’u i chociaż dalej jest retro, to bardziej nowoczesnego. Użyłbym nawet popularnego ostatnio terminu Slo-mo house, który chyba najtrafniej charakteryzuje brzmienie albumu.

Zaproszenie do współpracy takich postaci jak znany wszem i wobec Amp Fiddler czy też Fudge Fingas i Linkwooda, obaj produkujących kawałki dla Prime Numbers, którym zarzadza Trus’me, okazał się strzałem w dziesiątkę. Podobnie, jak wybór znanego choćby ze współpracy z Jazzanovą, Paula Randolpha, do zaśpiewania w świetnym numerze ‘Sucker For A Pretty Face’. Nie do końca jednak udała się współpraca z Dam-Funkiem. Wspólny kawałek Trus’me z producentem odpowiedzialnym za ‘Toeachizown’ jest co prawda dobry, ale odnoszę silne wrażenie, że gospodarz dał się zepchnąć do kąta i numer ‘Bail Me Out’ nadaje się bardziej na płytę Dam-Funka.

Jakby nie patrzeć, moim zdaniem Trus’me znowu nagrał bardzo dobry album. Szkoda tylko, że materiał jest nieco krótki, bo krążek ma długość niespełna czterdziestu minut, a w przypadku tak dobrego producenta zdecydowanie ma się ochotę na więcej. Całość nieźle buja, a po jej wysłuchaniu pozostają jedynie pozytywne wrażenia. I chociaż nie padłem na kolana jak przy okazji debiutu, to i tak uważam ‘In The Red’ za jedną z lepszych płyt tego roku i kolejny świetny strzał dla brytyjskiej Prime Numbers, ostatnio rosnącej w siłę.




 

 

Tracklista:

01.Can We Pretend
02.Put It On Me
03.Bail Me Out
04.Sucker For A Pretty Face
05.In The Red
06.?
07.Need A Job
08.Sweet Mother


Wasze komentarze:

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się lub zarejestruj jeśli nie posiadasz jeszcze własnego konta.

Najnowsze recenzje
Crooks & Lovers

Mount Kimbie Crooks & Lovers

[Hotflush] 19 lip 2010

Black Noise

Pantha Du Prince Black Noise

[Rough Trade] 08 luty 2010

Niwa

Ripperton Niwa

[Green] 01 luty 2010

Radio Rothko

Deadbeat Radio Rothko

[theAgriculture] 01 marz 2010

Triangulation

Scuba Triangulation

[Hotflush] 22 marz 2010